Z nieskrywaną przyjemnością pozwolę sobie jeszcze na odniesienie do dyskusji koleżanek n.t. pobytu Ferdynanda w „Srebrnych Strzałach” gdzie, jak to słusznie zauważył Adelaide, przechodził jako dwukrotny mistrz świata, a odszedł w niesławie objechany przez rookiego – Bezcenne…
No ale wystarczy już tych czułości. Teraz nie pozostaje nic innego jak przetrwać spokojnie Hungaroring i oczekiwać na powrót Mcl w Spa-Francorchamps
Pozdrowienia moi Drodzy i do przeczytania

