XIII etap:Haussler - młody niemiecki kolarz z grupy Cervelo wygrał trudny etap prowadzący przez Wogezy. Cóż na trasie była jedna premia górska I kategorii i wg mnie z tego powodu zaliczyłbym ten etap do górskich. Moim warunkiem do zakwalifkowania etapu jako górskiego jest konieczność występowania górskiej premii I kategorii. Ale jeśli trzymać się klasyfikacji organizatorów, to mielismy do czynienia z etapem wyżynnym lub pagórkowatym (7 etapów górskich - VII, VIII, IX, XV, XVI, XVII, XX).
Haussler uciekał z Sylvain'em Chavanel'em - bardzo dobrym francuskim kolarzem. Wydawało się, że to Francuz wygra z tej dwójki, jeśliby mieli dojechać do mety przed peletonem. Dojechali, ale to nie Francuz, tylko Niemiec był górą. Z 5 minutowej przewagi w trakcie etapu szybkie tempo Hausslera doprowadziło do prawie 7-minutowej przewagi na mecie do grupy lidera.
XIV etap:Kilkunastosobowa ucieczka, w której był weteran George Hincapie. Jego obecność była na tyle istotna, że w trakcie jej trwania stał się on wirtualnym liderem z przewagą nawet kilku minut nad Nocentinim (ok. 10 m przewagi ucieczki na peletonem). W efekcie lepszej pracy peletonu w drugiej fazie wyścigu ucieczka przyjechała z przewagą 5 minut i Hincapiemu zabrakło 5 sekund by zostać liderem.
Bohaterem etapu został Serguei Ivanov, który odrywając się, od grupy uciekającej, 7 km przed metą samotnie przyjechał na kreskę osiągając 2 zwycięstwo etapowe TdF w karierze.
XV etap:Pierwszy górski etap w Alpach, a właściwie to stawka kolarzy wjechała w Alpy, bo meta kończyła się na podjeździe. Zmiana lidera była oczywista, podobnie jak strata 2 miejsca Hincapiego (po trudnym dla niego poprzednim etapie), ale nie każdy przewidywał, że Contador powiekszy przewagę nad Armstrongiem, co ogromnie wpływałoby na losy wyścigu.
Powiększył do ponad półtorej minuty decydując się na samotny atak na ostatecznym podjeździe Verbier. Nikt nie dotrzymał mu koła, ale przebieg ostatecznej rozgrywki wskazał, że na pozostałych górskich etapach będą się liczyć: przede wszystkim Andy Schleck, jego starszy brat Frank i rewelacja tegorocznego Touru Wiggins. Na podjeździe pod Verbier pomagał Armstrongowi Kloden. Na metę Niemiec przyjechał jednak przed Amerykaninem, co świadczy po raz kolejny, że Armstrong najmocniejszy nie jest. Przeważnie w takich sytuacjach ten teoretycznie lepszy (tutaj Armstrong) przyjeżdża przed pomagierem lub razem z nim.
Klasyfikacja generalna po 15 etapach:1. CONTADOR Alberto - ASTANA
2. ARMSTRONG Lance - ASTANA + 01' 37"
3. WIGGINS Bradley - GARMIN - SLIPSTREAM + 01' 46"
4. KLÖDEN Andréas - ASTANA + 02' 17"
5. SCHLECK Andy - SAXO BANK + 02' 26"
6. NOCENTINI Rinaldo - AG2R LA MONDIALE + 02' 30"
7. NIBALI Vincenzo - LIQUIGAS + 02' 51"
8. MARTIN Tony - COLUMBIA-HTC + 03' 07"
9. LE MEVEL Christophe - FRANCAISE DES JEUX + 03' 09"
10. SCHLECK Frank - SAXO BANK + 03' 25"
XVI etap:Klasyczny górski alpejski etap z dwoma trudnymi podjazdami - najwyższej kategorii i I kategorii (oba powyżej 2000 m). Jak to czasami bywa tutaj rozstrzygnęły się losy koszulki w czerwone grochy czyli lidera klasyfikacji górskiej. Zostaje nim ktoś kto do najlepszych górali się nie zalicza (ale przodnownictwo w tej klasyfikacji uprawnia go do nazewnictwa najlepszego górala), ale w górach potrafi jeździć. Pellizotti był przez cały etap z przodu i wygrał obie premie górskie inkasując ogromną liczbę punktów.
Pellizotti etapu nie wygrał, ale przyjechał przed grupą z liderami. Wygrał Hiszpan Astarloza, który urwał się pozostałym kolarzom z czołówki na 2 km przed metą.
Jeśli chodzi o faworytów wyścigu to przyjechali ze stratą minuty do zwycięzcy etapu. Na drugim podjeździe atakował Andy Schleck, Contadorowi nie odjechał, ale został za to Armstrong. Amerykanin w pewnym momencie podkręcił tempo i zdołał dojechać do pozostałych głównych rywali z klasyfikacji generalnej.
Na ostatnim zjeździe do mety poważny wypadek miał Jens Voigt - zwycięzca TdP z ubiegłego roku. Nie wyleciał poza drogę, przewrócił się na szosie uderzając głową w asfalt. Doznał ogólnych potłuczeń ciała oraz głowy i złamania kości policzkowej. Twarz i głowa jak widać na zdjęciach wyglądała strasznie.
XVII etap:Szósty górski etap w tegorocznym Tourze i trzeci alpejski. Z dobrej strony pokazał się Thor Hushovd, który uciekał sporą część etapu zbierając punkty na lotnych finiszach. Norweg odbiera szansę Cavendishovi na zwycięstwo w klasyfikacji punktowej. 30 pkt jest praktycznie zapewniającą zwycięstwo przewagą, a na wygranie etapu Cavendish będzie miał szansę już tylko raz, bo 19 etap - choć nie górski to premią górską 2 kategorii przed metą, wyklucza jego szanse. Aczkolwiek Brytyjczyk może jeszcze wygrywać lotne finisze.
Losy górskiego etapu rozstrzygnęły się na dwóch ostatnich premiach górskich 1 kategorii. Najpierw zaatakował ubiegłoroczny triumfator Carlos Sastre. Czołowa grupa dotrzymywała mu tempa jadąc 5 metrów za nim i tym samym rozrywała się, gdyż średni górale odpadali. Sastre nie jest w najwyższej formie w 2009 roku, więc szybko spadł na koniec stawki, przyjeżdzając w efekcie na metę z prawie 8-minutową stratą.
Decydujący atak przeprowadził Andy Schleck. Oczywiście utrzymał się go lider Contador, ale Armstrong został. Po kilku przesunięciach w stawce utworzyły się 2 grupy: pierwsza (A. Schleck, Contador, F. Schleck i Kloden) i druga (Wiggins, Armstrong, Vande Velde i Nibali). Z pierwszej grupki do mety dojechała trójka - bez Kloedena, który nie wytrzymał końcówki podjazdu pod ostatnie wzniesienie. W efekcie doliczając do tego zjazdy na mecie stracił prawie 2 i pół minuty. Przyjechał 6-ty za wspomnianą trójką oraz Nibalim i Armstrongiem, którzy doszli go na zjeździe. Z tej drugiej czwórki jeszcze wracając do podjazdu w pewnym momencie odpadł Vande Velde, a później po ataku Armstronga także Wiggins. Nibali miał do Armstronga po jego ataku tak niewielką stratę, że doszedł go na zjeździe. Z czołowej trójki, po kulturalnym zachowaniu Contadora, jako pierwszy finiszował F. Schleck.
Klasyfikacja generalna po 17 etapach - przed czasówką i górskim etapem z metą na Mont-Ventoux:1. A. Contador
2. A. Schleck +2:26
3. F. Schleck +3:25
4. L. Armstrong +3:55
5. A. Kloden +4:44
6. B. Wiggins +4:53
7. V. Nibali +5:09
8. C. Vande Velde +8:08
9. C. Le Mevel +9:19
10. M. Astarloza +10:50