Zastanawiacie się czasem dlaczego tak rzadko używany jest przez kierowców bieg wsteczny ? Przy różnych sytuacjach ,kiedy bolidy wypadają z toru ,czy to na trawę ,żwirek ,piach czy asfaltową zatoczkę - to kierowcy i tak wolą wykręcić bączka przed powrotem na tor. Tylko raz widziałem , jak kierowca po wbiciu się w pobocze użył wstecznego.Jego nazwiska nie pamiętam,a sam wyścig też był dawno.Czy chodzi o to że po prostu nie trenują jazdy na tym biegu ? Może wykręcenie bączka jest szybsze ? Czy wreszcie kierowca mało widziałby podczas cofania, co mogłoby być bardzo niebezpieczne ?
